Ach, jakie wspaniałe pod każdą postacią ,chyba dlatego, że sezon na nie trwa tak krótko. Czekam na nie co roku z utęsknieniem i kupuję codziennie w wiejskim sklepiku, który czynny jest w okresie zbioru truskawek i szparagów w pobliżu plantacji. Za każdym razem z namaszczeniem układam je w koszyku i myślę jadąc na rowerze do domu co z nich przygotuję.
Nie będę podawała przepisów na klasyczne szparagi z szynka w sosie holenderskim , tylko moje wariacje kulinarne. Zacznę od mojej ulubionej salaty ze SZPARAGAMI.
Produkty, których używam do przygotowania tej potrawy są za każdym razem inne,w zależności od tego co akurat mam pod ręką.
Podstawowy przepis:
2 garście rukoli (mieszanka salat, młody szpinak, pokrzywa, mniszek itd....)
białe szparagi umyte,obrane, pokrojone w 2 cm kawałki (dowolna ilość)
ulubione świeże zioła (tymianek,estragon, szałwia...)
oliwa
sól, biały pieprz, gałka muszkatołowa
3 ząbki czosnku
chrupiąca bagietka lub ciabatta
kawałek parmezanu ( lub innego twardego sera )
Na duży półmisek układamy umyta sałatę. Na patelnię wlewamy oliwę, jak będzie dobrze ciepła dodajemy zgniecione ząbki czosnku i pokrojone szparagi. Smażymy, aż nabiorą złotobrązowego koloru i staną się chrupiące. Dodajemy posiekane zioła, sól, pieprz, gałkę.
Mieszamy i układamy na sałacie, polewamy oliwą i dekorujemy zestruganymi kawałkami sera. Często posypuję obficie płatkami chilli i układam dookoła ciepłe grzanki z ciabatty posmarowane pesto z rukoli. Do tego kieliszek białego wina i można zaczynać ucztę.
To danie jest proste do przygotowania, a zachwyca wyrafinowanym smakiem. Chrupiące grzanki, soczyste szparagi, orzechowa rukola, maślany parmezan i lekkie cytrusowe wino.......hmmm poezja.
niedziela, 19 maja 2013
sobota, 11 maja 2013
Lekko, zielono, naturalnie, chilli smacznie
Moje zioła na tarasie eksplodują odcieniami zieleni i aromatem. Chcę je jeść w każdej potrawie, sypię garściami do wszystkiego i upajam się ich smakiem.
Dziś postanowiłam zaszaleć z pesto i spróbować zrobić zielone party.
Upiekłam małe bułeczki, ugotowałam makaron spaghetti, młode ziemniaki w mundurkach, jaja na twardo i przygotowałam duży półmisek warzyw: seler naciowy, cykoria, papryka, mieszankę sałat. Do tego 2 miseczki z serkiem śmietankowym, deskę z kawałkami sera camembert i brie udekorowaną truskawkami.
To wszystko nie jest niczym szczególnym, dopóki nie pojawi się moja gwiazda, która sprawi że to proste jedzenie zamieni się w królewską ucztę.
1. Pesto z rukoli - zielona rozkosz...
Składniki:
- 1 pojemnik rukoli
- 4 ząbki czosnku
- świeża chilli
- garść natki
- garść oregano
- garść tymianku
- i to co macie zielonego w ogrodzie: mięta, szałwia, szpinak, liście buraków, pokrzywa itd.
- 2 małe oscypki lub parmezan
- 10 orzechów włoskich lub jakie lubicie
- 1/2 szklanki oliwy
- sól i świeżo mielony czarny pieprz
Proces tworzenia:
Wszystkie produkty kroimy na mniejsze kawałki, wkładamy do blendera i rozdrabniamy na papkę, dodając w trakcie oliwę. Smakujemy i w razie potrzeby dodajemy przyprawy. Pesto musi mieć pikantny, wyrazisty smak.
Następne pesto jest jeszcze bardziej wyraziste i służy bardzo naszemu zdrowiu, a wiec do dzieła!
2. Pesto z liści czosnku niedźwiedziego
Potrzebujemy:
- dużą miskę pokrojonych liści czosnku niedźwiedziego (kupimy na stoiskach ze zdrową żywnością lub nazbieramy, tak jak ja, w lesie)
- 2 pęczki natki
- 2 pęczki bazylii
- 2 garście parmezanu,
- 2 garście uprażonych na suchej patelni orzechów piniowych
- 1/2 szklanki oliwy
Proces przygotowania identyczny z poprzednim pesto z rukoli.
Obydwie przepiękne zielone pasty przekładamy do miseczek i dodajemy do serków, spaghetti, ziemniaków i jaj. Nabieramy na łódeczki cykorii, łodygi selera, kawałki papryki, moczymy bułeczki i zajadamy, popijając kieliszkiem Bourgogne Chardonnay.
Jak wam się podoba moje zielone party?
Moi goście są zachwyceni. Miseczki z pesto zostały wyczyszczone do białości, a myślałam, że do serka białego na śniadanko coś zostanie.
To nic jutro, zrobię nowe, a Wam życzę smacznego.
Dziś postanowiłam zaszaleć z pesto i spróbować zrobić zielone party.
Upiekłam małe bułeczki, ugotowałam makaron spaghetti, młode ziemniaki w mundurkach, jaja na twardo i przygotowałam duży półmisek warzyw: seler naciowy, cykoria, papryka, mieszankę sałat. Do tego 2 miseczki z serkiem śmietankowym, deskę z kawałkami sera camembert i brie udekorowaną truskawkami.
To wszystko nie jest niczym szczególnym, dopóki nie pojawi się moja gwiazda, która sprawi że to proste jedzenie zamieni się w królewską ucztę.
1. Pesto z rukoli - zielona rozkosz...
Składniki:
- 1 pojemnik rukoli
- 4 ząbki czosnku
- świeża chilli
- garść natki
- garść oregano
- garść tymianku
- i to co macie zielonego w ogrodzie: mięta, szałwia, szpinak, liście buraków, pokrzywa itd.
- 2 małe oscypki lub parmezan
- 10 orzechów włoskich lub jakie lubicie
- 1/2 szklanki oliwy
- sól i świeżo mielony czarny pieprz
Proces tworzenia:
Wszystkie produkty kroimy na mniejsze kawałki, wkładamy do blendera i rozdrabniamy na papkę, dodając w trakcie oliwę. Smakujemy i w razie potrzeby dodajemy przyprawy. Pesto musi mieć pikantny, wyrazisty smak.
Następne pesto jest jeszcze bardziej wyraziste i służy bardzo naszemu zdrowiu, a wiec do dzieła!
2. Pesto z liści czosnku niedźwiedziego
Potrzebujemy:
- dużą miskę pokrojonych liści czosnku niedźwiedziego (kupimy na stoiskach ze zdrową żywnością lub nazbieramy, tak jak ja, w lesie)
- 2 pęczki natki
- 2 pęczki bazylii
- 2 garście parmezanu,
- 2 garście uprażonych na suchej patelni orzechów piniowych
- 1/2 szklanki oliwy
Proces przygotowania identyczny z poprzednim pesto z rukoli.
Obydwie przepiękne zielone pasty przekładamy do miseczek i dodajemy do serków, spaghetti, ziemniaków i jaj. Nabieramy na łódeczki cykorii, łodygi selera, kawałki papryki, moczymy bułeczki i zajadamy, popijając kieliszkiem Bourgogne Chardonnay.
Jak wam się podoba moje zielone party?
Moi goście są zachwyceni. Miseczki z pesto zostały wyczyszczone do białości, a myślałam, że do serka białego na śniadanko coś zostanie.
To nic jutro, zrobię nowe, a Wam życzę smacznego.
Majowy miód z łąki lub lasu
Zielono, majowo, pachnąco, a ja już myślę o zimowych grypach? Tak, maj jest najpiękniejszym miesiącem pod każdym względem. W maju po prostu wszystko kipi swoją witalnością, a ja szaleję. Wszędzie widzę zielone skarby, z których przygotowuję zdrowe nalewki, miody, herbaty, smarowidła, oleje, lemoniady, syropy itp.
Dziś czas na wszędzie kwitnący mlecz, z którego zrobimy smaczny miód :)
Potrzebne produkty:
500 rozwiniętych kwiatów mniszka lekarskiego, zebranego na spacerze w słoneczny dzień
3 cytryny
1 kg brązowego cukru (biały też może być)
1/2 litra wody
Kwiaty rozsypujemy na biały obrus i zostawiamy w przewiewnym miejscu, żeby wywędrowały wszystkie zwierzątka na 2-3 godziny. Do dużego garnka wlewamy wodę, wsypujemy kwiaty i gotujemy przez 15 minut. Odstawiamy z ognia i przelewamy do słoja. Następnie przykrywamy gazą i pozostawiamy na 24 godziny.
Następnego dnia przelewamy z powrotem do garnka. Dodajemy skórkę z umytej cytryny i gotujemy 10 minut. Przerzedzamy przez sito, kwiaty wyrzucamy na kompost, a do wywaru dodajemy cukier i sok z 3 cytryn.
Mieszamy, aż się cukier rozpuści i gotujemy wolno, aż się zagęści. Następnie rozlewamy do czystych słoiczków, zakręcamy, odwracamy i czekamy, aż ostygnie. Potem naklejamy piękną karteczkę z napisem Miód Majowy i chowamy na przeziębienia i złe samopoczucie w zimie.
Smakuje i wygląda wspaniale.
Życzę Wam owocnych spacerów w maju. :)
Dziś czas na wszędzie kwitnący mlecz, z którego zrobimy smaczny miód :)
Potrzebne produkty:
500 rozwiniętych kwiatów mniszka lekarskiego, zebranego na spacerze w słoneczny dzień
3 cytryny
1 kg brązowego cukru (biały też może być)
1/2 litra wody
Kwiaty rozsypujemy na biały obrus i zostawiamy w przewiewnym miejscu, żeby wywędrowały wszystkie zwierzątka na 2-3 godziny. Do dużego garnka wlewamy wodę, wsypujemy kwiaty i gotujemy przez 15 minut. Odstawiamy z ognia i przelewamy do słoja. Następnie przykrywamy gazą i pozostawiamy na 24 godziny.
Następnego dnia przelewamy z powrotem do garnka. Dodajemy skórkę z umytej cytryny i gotujemy 10 minut. Przerzedzamy przez sito, kwiaty wyrzucamy na kompost, a do wywaru dodajemy cukier i sok z 3 cytryn.
Mieszamy, aż się cukier rozpuści i gotujemy wolno, aż się zagęści. Następnie rozlewamy do czystych słoiczków, zakręcamy, odwracamy i czekamy, aż ostygnie. Potem naklejamy piękną karteczkę z napisem Miód Majowy i chowamy na przeziębienia i złe samopoczucie w zimie.
Smakuje i wygląda wspaniale.
Życzę Wam owocnych spacerów w maju. :)
czwartek, 2 maja 2013
A moich ukochanych kotlecików nie ma ???
Tak się zaczynają rozmowy z czytelnikami mojego bloga. No smakowite te twoje propozycje, ale nie ma moich ukochanych kotlecików w kapuście, a ja gdzieś zgubiłam przepis, proszę opublikuj, więc ... :)
Marcysiu specjalnie dla Ciebie, przepis na:
Pyszne pulpeciki w kapuście.
Potrzebne produkty:
1/2 kg mielonego mięsa (ja robię z karkówki)
1 jajo
sól, pieprz, cukier, chilli, tymianek, słodka papryka
1 główka młodej kapusty
pęczek koperku
pęczek dymki
ocet jabłkowy
olej rzepakowy do smażenia
można też dodać 2 pomidory i
1 łyżkę mąki
Obróbka produktów:
Kapustę szatkujemy, dymkę ze szczypiorem kroimy w krążki, solimy i odstawiamy.
Mięso, jajo i przyprawy mieszamy dokładnie , wyrabiamy dłonią na jednolitą masę i formujemy małe kulki wielkości czereśni. Siekamy koperek i kroimy drobno pomidory.
Na patelnię wlewamy olej, rozgrzewamy, posypujemy pulpeciki mąką i smażymy. Do garnka wlewamy łyżkę oleju, przesmażamy kapustę, podlewamy wodą i dodajemy pulpeciki. Następnie dodajemy do garnka pomidory.
Gotujemy, aż kapusta będzie miękka. Następnie dodajemy sól, cukier i ocet jabłkowy według smaku. Posypujemy posiekanym koperkiem i podajemy z: bułeczką, ziemniakami lub łazankami, jak kto lubi.
Mam nadzieję, że Krzyś i Kubuś będą zajadać z apetytem.
Smacznego :)
Marcysiu specjalnie dla Ciebie, przepis na:
Pyszne pulpeciki w kapuście.
Potrzebne produkty:
1/2 kg mielonego mięsa (ja robię z karkówki)
1 jajo
sól, pieprz, cukier, chilli, tymianek, słodka papryka
1 główka młodej kapusty
pęczek koperku
pęczek dymki
ocet jabłkowy
olej rzepakowy do smażenia
można też dodać 2 pomidory i
1 łyżkę mąki
Obróbka produktów:
Kapustę szatkujemy, dymkę ze szczypiorem kroimy w krążki, solimy i odstawiamy.
Mięso, jajo i przyprawy mieszamy dokładnie , wyrabiamy dłonią na jednolitą masę i formujemy małe kulki wielkości czereśni. Siekamy koperek i kroimy drobno pomidory.
Na patelnię wlewamy olej, rozgrzewamy, posypujemy pulpeciki mąką i smażymy. Do garnka wlewamy łyżkę oleju, przesmażamy kapustę, podlewamy wodą i dodajemy pulpeciki. Następnie dodajemy do garnka pomidory.
Gotujemy, aż kapusta będzie miękka. Następnie dodajemy sól, cukier i ocet jabłkowy według smaku. Posypujemy posiekanym koperkiem i podajemy z: bułeczką, ziemniakami lub łazankami, jak kto lubi.
Smacznego :)
czwartek, 25 kwietnia 2013
Mało kosztuje, smakuje czyli kolacja dla........
Nareszcie ciepło i kwitnąco, wychodzimy z domowych pieleszy na świeże powietrze i mamy ochotę na lekkie, kolorowe jedzenie. Ja uwielbiam przyjmować przyjaciół na tarasie pełnym kolorowo kwitnących kwiatów i ziół. Mogę siedzieć cały dzień w kuchni i wymyślać smaczne przekąski i dania, żeby później zaskoczyć swoich gości.
Dziś pyszna kolacja. Dla tych, którzy nigdy nie piekli samodzielnie pieczywa, debiut może być trudniejszy, ale zachwycone miny gości wam to wynagrodzą. Spróbujcie warto!
Sałatka piętrowa z gorącymi paluchami:
Do ciasta na paluchy potrzebujemy:
1/2 kg maki pszennej lub orkiszowej
1 paczkę drożdży suszonych 7g
1 szklankę ciepłego mleka
1 łyżeczkę cukru
1 łyżeczkę soli
3 łyżki oliwy
10 połówek suszonych pomidorów
1/2 szklanki tartego parmezanu lub dowolnego żółtego sera
1/2 szklanki posiekanych świeżych ziół: bazylia, tymianek, szczypiorek,
płatki chilli , papryka słodka, ostra, wędzona wg smaku
Zaczynamy od ciasta, bo potrzeba nam na przygotowanie chwilę, ale ok. 2 godz. na rośnięcie i pieczenie.
Do dużej miski przesiewamy przez sito mąkę, żeby paluchy były pulchne.
Sól, cukier, drożdże mieszamy i zakładamy gumową rękawiczkę, aby łatwiej nam było wyrobić ciasto. Dolewamy ciepłe mleko, oliwę i mieszamy ręką. Ciasto nie może być sztywne, w razie potrzeby dolewamy ciepłej wody. Wyrabiamy tak, żeby wszystkie składniki się połączyły. Dno miski posypujemy mąką lub płatkami owsianymi, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu na 1/2 godziny. Zaglądamy i jeśli ciasto podwoiło swoją objętość zagniatamy ponownie przez chwilę, a jeśli nie to pozostawiamy na kolejne pół godziny.
Po ponownym wyrobieniu ciasta dokładamy drobno pokrojone suszone pomidory, zioła, ser, paprykę i chilli. Piekarnik nastawiany na 200°C. Na blachę kładziemy papier do pieczenia, a z ciasta formujemy długie paluchy. Układamy pozostawiając odstępy i przykrywamy ściereczką na 20-30 minut. Smarujemy ciepłym mlekiem lub rozmąconym żółtkiem. Następnie posypujemy startym serem, sezamem, makiem, czarnuszką, co kto lubi i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok.20 minut na rumiano. Wyjmujemy z piekarnika i układamy w koszyku.
W czasie, kiedy rośnie nam ciasto przygotowujemy sałatkę:
Składniki:
mieszanka sałat lub ulubiona sałata lodowa, roszponka, rukola....
250 g mini pomidorków
2 czerwone cebule
zielony ogórek
papryka czerwona, zielona, żółta
4 jaja na twardo
pęczek szczypiorku, koperku, bazylii
Sos:
1/2 słoika majonezu
3 łyżki oliwy
sok z 1 cytryny
1 łyżka miodu
3 łyżki kaparów
1 papryczka chilli lub suszone płatki
sól, świeżo mielony pieprz
Wszystkie składniki sosu mieszamy, doprawiając do smaku.
Do dużej szklanej misy układamy warstwami:
porwaną sałatę
cienko pokrojoną w paseczki czerwoną paprykę
zielony ogórek pokrojony w plasterki
posiekany koperek
połówki pomidorków
liście bazylii
paseczki zielonej papryki
czerwoną cebulę w krążki
paseczki żółtej papryki
posiekane jaja na twardo
Następnie polewamy sosem i posypujemy szczypiorkiem.
Podajemy z gorącymi paluchami i kieliszkiem białego wina musującego z truskawką.
Wasz czas spędzony w kuchni zostanie nagrodzony. Wszyscy będą się rozpływać nad prostotą i smakiem waszej kolacji. Oczywiście możecie zmodyfikować dodatki do paluchów. Ja za każdym razem dodaje co innego, w zależności czym w danej chwili dysponuję. Sałatka może mieć również inne dodatki.
Wszystko zależy od Waszej pomysłowości .
Smacznego :)
Dziś pyszna kolacja. Dla tych, którzy nigdy nie piekli samodzielnie pieczywa, debiut może być trudniejszy, ale zachwycone miny gości wam to wynagrodzą. Spróbujcie warto!
Sałatka piętrowa z gorącymi paluchami:
Do ciasta na paluchy potrzebujemy:
1/2 kg maki pszennej lub orkiszowej
1 paczkę drożdży suszonych 7g
1 szklankę ciepłego mleka
1 łyżeczkę cukru
1 łyżeczkę soli
3 łyżki oliwy
10 połówek suszonych pomidorów
1/2 szklanki tartego parmezanu lub dowolnego żółtego sera
1/2 szklanki posiekanych świeżych ziół: bazylia, tymianek, szczypiorek,
płatki chilli , papryka słodka, ostra, wędzona wg smaku
Zaczynamy od ciasta, bo potrzeba nam na przygotowanie chwilę, ale ok. 2 godz. na rośnięcie i pieczenie.
Do dużej miski przesiewamy przez sito mąkę, żeby paluchy były pulchne.
Sól, cukier, drożdże mieszamy i zakładamy gumową rękawiczkę, aby łatwiej nam było wyrobić ciasto. Dolewamy ciepłe mleko, oliwę i mieszamy ręką. Ciasto nie może być sztywne, w razie potrzeby dolewamy ciepłej wody. Wyrabiamy tak, żeby wszystkie składniki się połączyły. Dno miski posypujemy mąką lub płatkami owsianymi, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu na 1/2 godziny. Zaglądamy i jeśli ciasto podwoiło swoją objętość zagniatamy ponownie przez chwilę, a jeśli nie to pozostawiamy na kolejne pół godziny.
Po ponownym wyrobieniu ciasta dokładamy drobno pokrojone suszone pomidory, zioła, ser, paprykę i chilli. Piekarnik nastawiany na 200°C. Na blachę kładziemy papier do pieczenia, a z ciasta formujemy długie paluchy. Układamy pozostawiając odstępy i przykrywamy ściereczką na 20-30 minut. Smarujemy ciepłym mlekiem lub rozmąconym żółtkiem. Następnie posypujemy startym serem, sezamem, makiem, czarnuszką, co kto lubi i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok.20 minut na rumiano. Wyjmujemy z piekarnika i układamy w koszyku.
W czasie, kiedy rośnie nam ciasto przygotowujemy sałatkę:
Składniki:
mieszanka sałat lub ulubiona sałata lodowa, roszponka, rukola....
250 g mini pomidorków
2 czerwone cebule
zielony ogórek
papryka czerwona, zielona, żółta
4 jaja na twardo
pęczek szczypiorku, koperku, bazylii
Sos:
1/2 słoika majonezu
3 łyżki oliwy
sok z 1 cytryny
1 łyżka miodu
3 łyżki kaparów
1 papryczka chilli lub suszone płatki
sól, świeżo mielony pieprz
Wszystkie składniki sosu mieszamy, doprawiając do smaku.
Do dużej szklanej misy układamy warstwami:
porwaną sałatę
cienko pokrojoną w paseczki czerwoną paprykę
zielony ogórek pokrojony w plasterki
posiekany koperek
połówki pomidorków
liście bazylii
paseczki zielonej papryki
czerwoną cebulę w krążki
paseczki żółtej papryki
posiekane jaja na twardo
Następnie polewamy sosem i posypujemy szczypiorkiem.
Podajemy z gorącymi paluchami i kieliszkiem białego wina musującego z truskawką.
Wasz czas spędzony w kuchni zostanie nagrodzony. Wszyscy będą się rozpływać nad prostotą i smakiem waszej kolacji. Oczywiście możecie zmodyfikować dodatki do paluchów. Ja za każdym razem dodaje co innego, w zależności czym w danej chwili dysponuję. Sałatka może mieć również inne dodatki.
Wszystko zależy od Waszej pomysłowości .
Smacznego :)
Zielono , czerwono, pysznie ...
Dziś kuchnia dla całej rodziny, szybki obiad, który smakuje nawet niejadkom. Możemy go modyfikować według smaków i gustów kulinarnych. Właśnie to jest w nim najlepsze.
Do dużej miski wsypujemy bułkę tartą, wbijamy 2 jaja, wlewamy łyżkę mleka i łyżkę keczupu . Następnie wrzucamy posiekaną natkę, tarty ser, sól, pieprz, tymianek, wędzoną paprykę, płatki chilli. Wszystko dokładnie mieszamy rózgą lub widelcem.
Dokładamy porwane kawałki mielonego mięsa i szybko mieszamy. Nie wyrabiamy ręką tylko widelcem. Rozgrzewamy patelnię z olejem,z mięsa formujemy małe kulki wielkości orzecha włoskiego i smażymy na rumiano. Układamy na ręczniku papierowym.
Do dużego rondla wlewamy pomidory w zalewie, uprzednio pokrojone w kostkę. Gotujemy 10 minut i doprawiamy do smaku. Następnie dokładamy usmażone klopsiki i pomidorki koktajlowe. Gotujemy wolno przez kolejne 10 minut.W tym czasie czasie gotujemy ulubiony makaron al dente. Przekładamy do rondla z klopsikami, delikatnie mieszamy i dodajemy kulki mozzarelli i porwane liście bazylii. Polewamy odrobina dobrej oliwy dla smaku i posypujemy utartym parmezanem.
Podajemy np. z dużą miską zielonej sałaty, posypaną szczypiorkiem i pokrojonymi w ćwiartki truskawkami, polaną sosem z oliwy, sokiem z cytryny, musztardą i modem. Do picia domowa lemoniada cytrynowa. Przygotowane szybko, a ile radości przy wspólnym stole.
Smacznego :)
Ulubione klopsiki z mozzarellą mojej wnuczki Marceliny.
Potrzebne produkty:
1/2 kg mielonego mięsa (ja używam piersi z kurczaka)
1/4 szklanki bułki tartej
2 jaja
1 łyżka mleka lub wody
1/2 szklanki drobno posiekanej natki
1 łyżka keczupu
3/4 szklanki drobno utartego parmezanu lub ulubionego sera długo dojrzewającego
2 puszki obranych pomidorów w zalewie
15 -20 pomidorków koktajlowych
1 opakowanie kulek z sera mozzarella
1/2 szklanki liści bazylii
1 paczka ulubionego makaronu (ja wybieram muszelki)
sól
pieprz
tymianek
wędzona mielona papryka
płatki chilli
pieprz
tymianek
wędzona mielona papryka
płatki chilli
olej rzepakowy do smażenia
oliwa i parmezan według uznania
Wszystkie produkty muszą mieć temperaturę pokojową, dlatego trzeba je wyjąc z lodówki na min. godzinę przed przygotowaniem.
Do dużej miski wsypujemy bułkę tartą, wbijamy 2 jaja, wlewamy łyżkę mleka i łyżkę keczupu . Następnie wrzucamy posiekaną natkę, tarty ser, sól, pieprz, tymianek, wędzoną paprykę, płatki chilli. Wszystko dokładnie mieszamy rózgą lub widelcem.
Dokładamy porwane kawałki mielonego mięsa i szybko mieszamy. Nie wyrabiamy ręką tylko widelcem. Rozgrzewamy patelnię z olejem,z mięsa formujemy małe kulki wielkości orzecha włoskiego i smażymy na rumiano. Układamy na ręczniku papierowym.
Do dużego rondla wlewamy pomidory w zalewie, uprzednio pokrojone w kostkę. Gotujemy 10 minut i doprawiamy do smaku. Następnie dokładamy usmażone klopsiki i pomidorki koktajlowe. Gotujemy wolno przez kolejne 10 minut.W tym czasie czasie gotujemy ulubiony makaron al dente. Przekładamy do rondla z klopsikami, delikatnie mieszamy i dodajemy kulki mozzarelli i porwane liście bazylii. Polewamy odrobina dobrej oliwy dla smaku i posypujemy utartym parmezanem.
Podajemy np. z dużą miską zielonej sałaty, posypaną szczypiorkiem i pokrojonymi w ćwiartki truskawkami, polaną sosem z oliwy, sokiem z cytryny, musztardą i modem. Do picia domowa lemoniada cytrynowa. Przygotowane szybko, a ile radości przy wspólnym stole.
Smacznego :)
czwartek, 18 kwietnia 2013
Stare ziemniaki w nowej odsłonie...
Teraz przez cały rok w sklepach możemy kupić młode ziemniaki z rożnych stron świata , ale czy smakowo dorównują naszym, chociażby starym, już trochę pomarszczonym ? Postanowiłam ratować honor naszego poczciwego starego ziemniaka.
Więc proponuję kopytka w nowej odsłonie, na pewno zachwyca Was smakiem:
Przepis dla 4 osób:
4 duże ziemniaki
oliwa
białko
1 szklanka mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta gałki muszkatołowej
2 łyżeczki soli
Zielony sos :
500 g groszku mrożonego
5 cebulek ze szczypiorkiem lub 2 szalotki
4 plastry szynki długo dojrzewającej lub boczku wędzonego (musza być cieniutkie)
1/2 szklanki tartego parmezanu lub innego twardego drobno startego sera
Piekarnik 180°C
Ziemniaki posmarować oliwą, nakłuć widelcem, posolić, ułożyć na blaszce i wstawić do piekarnika na 45 minut.Na druga blachę wyłożoną papierem do pieczenia ułożyć plastry szynki , piec, aż będą chrupiące.
Podgrzewamy lekko oliwę, dokładamy drobno pokrojoną cebulkę. Dusimy na małym ogniu. Po około 10 minutach dodajemy przelany wcześniej zimną wodą groszek i dalej dusimy jeszcze około 5 minut.
Ziemniaki lekko studzimy, muszą być ciepłe. Kroimy wzdłuż, wybieramy miąższ łyżką, przeciskamy przez praskę lub rozgniatamy dokładnie widelcem, żeby nie było grudek. Dodajemy białko, 1/2 szklanki mąki, proszek, parmezan i szybko zagnieść. Podsypujemy mąką,dzielimy na dwie części i formujemy dwie długie kiełbaski.
W dużym garnku nastawiamy wodę z dodatkiem soli. Wałeczki ciasta kroimy nożem na 2 cm kluseczki. Na każdym widelcem, robimy płytkie rowki (żeby na kluski nabierać więcej sosu) i delikatnie wkładamy do wrzącej wody. Gotujemy chwilę, jak wypłyną na powierzchnie wyławiamy łyżką cedzakową , przekładamy na patelnię z groszkiem i mieszamy. Możemy dodać łyżkę masła.
Posypujemy gałką muszkatołową , mieszamy, nakładamy na talerze dekorując posiekaną zieleniną i plastrami chrupiącej szynki.
Te kopytka smakują z rożnymi dodatkami o rożnych porach roku :
Wiosną z przesmażonymi na oliwie z czosnkiem, ziołami i młodą cukinia lub grillowanymi szparagami.
Latem z usmażonymi na chrupiąco listkami szałwii.
Jesienią z uduszonymi w pomidorach warzywami i dużą ilością świeżych ziół.
A zimą z gęstym pachnącym suszonymi grzybami gulaszem z dzika.
Smacznego i dobrej zabawy ze smakami w kuchni...
Więc proponuję kopytka w nowej odsłonie, na pewno zachwyca Was smakiem:
Przepis dla 4 osób:
4 duże ziemniaki
oliwa
białko
1 szklanka mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta gałki muszkatołowej
2 łyżeczki soli
Zielony sos :
500 g groszku mrożonego
5 cebulek ze szczypiorkiem lub 2 szalotki
4 plastry szynki długo dojrzewającej lub boczku wędzonego (musza być cieniutkie)
1/2 szklanki tartego parmezanu lub innego twardego drobno startego sera
Piekarnik 180°C
Ziemniaki posmarować oliwą, nakłuć widelcem, posolić, ułożyć na blaszce i wstawić do piekarnika na 45 minut.Na druga blachę wyłożoną papierem do pieczenia ułożyć plastry szynki , piec, aż będą chrupiące.
Podgrzewamy lekko oliwę, dokładamy drobno pokrojoną cebulkę. Dusimy na małym ogniu. Po około 10 minutach dodajemy przelany wcześniej zimną wodą groszek i dalej dusimy jeszcze około 5 minut.
Ziemniaki lekko studzimy, muszą być ciepłe. Kroimy wzdłuż, wybieramy miąższ łyżką, przeciskamy przez praskę lub rozgniatamy dokładnie widelcem, żeby nie było grudek. Dodajemy białko, 1/2 szklanki mąki, proszek, parmezan i szybko zagnieść. Podsypujemy mąką,dzielimy na dwie części i formujemy dwie długie kiełbaski.
W dużym garnku nastawiamy wodę z dodatkiem soli. Wałeczki ciasta kroimy nożem na 2 cm kluseczki. Na każdym widelcem, robimy płytkie rowki (żeby na kluski nabierać więcej sosu) i delikatnie wkładamy do wrzącej wody. Gotujemy chwilę, jak wypłyną na powierzchnie wyławiamy łyżką cedzakową , przekładamy na patelnię z groszkiem i mieszamy. Możemy dodać łyżkę masła.
Posypujemy gałką muszkatołową , mieszamy, nakładamy na talerze dekorując posiekaną zieleniną i plastrami chrupiącej szynki.
Te kopytka smakują z rożnymi dodatkami o rożnych porach roku :
Wiosną z przesmażonymi na oliwie z czosnkiem, ziołami i młodą cukinia lub grillowanymi szparagami.
Latem z usmażonymi na chrupiąco listkami szałwii.
Jesienią z uduszonymi w pomidorach warzywami i dużą ilością świeżych ziół.
A zimą z gęstym pachnącym suszonymi grzybami gulaszem z dzika.
Smacznego i dobrej zabawy ze smakami w kuchni...
Subskrybuj:
Posty (Atom)









